7 najbardziej niebezpiecznych produktów dozwolonych do jedzenia

7 niebezpiecznych produktów 1

Zapewne sami o tym wiecie i sami je znacie. A jak nie, to pewnie was to zaskoczy. Jednak warto ich poznać.

I nie, nie będę pisać tutaj o paleniu papierosów, piciu alkoholu, czy narkotykach. O tym każdy świadomy człowiek wie. Stosując powyższe używki, wiemy już że powoli się zabijamy, ale o innych „używkach” tych bardziej wyrafinowanych, które nieśmiało weszły do naszego życia i uznawane są za normalne i tego już nie każdy się spodziewa.

Niestety wiele niebezpiecznych produktów można znaleźć w tradycyjnej diecie. Wiele lat temu moja dieta była bardzo w nie bogata. Wtedy również gorzej się czułam, więcej ważyłam, miałam mniej siły… Mimo, że na co dzień tego się nie zauważałam, bo wszystkie symptomy stają się naszą rzeczywistością i normą i tak też u mnie było. Teraz z perspektywy czasu wiem, że to nie było normalne. Nie wiem na jakim etapie życia jesteś, jak żyjesz, co robisz, gdzie mieszkasz, ale jedno jest pewne zawsze warto wziąć życie w swoje ręce i zadbać o siebie.
Nie mam zamiaru was nawracać, namawiać do zmiany diety, uważam, że każdy z nas wie co dla niego najlepsze. Ale aby móc świadomie podejmować decyzje, trzeba najpierw wiedzieć.  A więc o to

7 niebezpiecznych produktów

7 najbardziej niebezpiecznych produktów dozwolonych do jedzenia

1. Cukier.

Słyszałam już wiele bajek, jak to nasz organizm potrzebuje cukru żeby żyć. Otóż tak potrzebuje, ale naturalnego cukru pochodzącego np. z owoców. Nie białego rafinowanego. Nie brązowego. Według mnie cukier jest nam niepotrzebny do życia i bez problemu można się bez niego obejść. Ja sama już nie pamiętam kiedy jadłam ostatnio cukier w czystej postaci i nie mam zamiaru nawet go próbować. Cukier może przyczynić się do rozrostu drożdżaków i grzybów w naszym organizmie i co najważniejsze otyłości.

2. Gluten.

Coraz więcej osób zaczyna odczuwać dobroczynne skutki odstawienia glutenu. widzę również, ze coraz więcej osób zaczyna żyć na diecie bezglutenowej. Gluten to białko, które jest bardzo podobne do białek istniejących w naszym organizmie, po jego spożyciu nasz organizm odczytuje je jako białko obce, jednak w wyniku podobieństw z naszym białkiem może zdążyć się, że nasz organizm zacznie rozpoznawać nasze białka jako białka obce i tak w dużym skrócie może rozpocząć się choroba autoimmunologiczna. Kiedyś w zwykłej pszenicy nie było aż tak dużo glutenu, dzisiaj jego dawka w pszenicy jest baardzo wysoka, za sprawą modyfikacji laboratoryjnych. Więcej glutenu = lepsze, bardziej elastyczne ciasto m.in. do lepienia pierogów.:p Dziś dzięki bardziej dostępnej wiedzy i nowym badaniom zostaje nam robić sobie z niego play-do, również dobra zabawa polecam.:)

3. Nabiał i produkty mleczne.

Jak to się mówi, pij mleko będziesz kaleką. Według mnie nabiał i produkty mleczne produkowane dzisiaj na masową skalę nie są obojętne dla naszego organizmu. Są badania, które jasno i wyraźnie głoszą, że mleko (przede wszystkim kazeina – czyli białko zawarte w mleku krowim) przyczynia się do powstawania nowotworów, a nawet przyspiesza jego rozwój (Badanie Chińskie). Ale i nie tylko tego typu chorób. Dla mnie jest to jednak duży bodziec, aby go nie spożywać. Jednak najtrudniej było mi pozbyć się tego z diety.

4. Czerwone mięso.

Czy jesteśmy mięsożercami czy nie, nie mam zamiaru rozkminiać tego tematu. Jedno jest jednak pewne, że w porównaniu do kotów, tygrysów czy lwów mamy stosunkowo długie przewody pokarmowe, długie jelita. Mięso długo się trawi, zalega w naszych jelitach i gnije, a to może przyczyniać się do powstawania chorób. Koty natomiast mają krótkie przewody pokarmowe. Dodatkowo wiadomo istnieje tutaj jeszcze aspekt etyczny. A co do białego mięsa, np. ryb, oprócz aspektu etycznego, który również tutaj istnieje (i to już zależy od was jak się z tym czujecie) według badań nie ma aż takich korelacji chorobowo-twórczych.

5. Biała sól.

Biała sól jest toksyną. Czy wiece, że sól kuchenna jest od 50 do 100% bardziej toksyczna od boraksu – zmienia materiał genetyczny i jest mutagenna, podczas gdy boraks jest nieszkodliwy w tym zakresie. [ciekawy artykuł możecie o tym przeczytać na Zielonym Zagonku] Jednak jeśli już ktoś nie wyobraża sobie życia bez soli, lepszym zamiennikiem będzie np. różowa sól himalajska, bo dodatkowo posiada w swoim składzie jeszcze pierwiastki, które nas organizm chętnie przyswoi.

6. Przetworzone jedzenie i fast foody.

Wrzucam je do jednego worka, bo to prawie to samo. Mówiąc o przetworzonym jedzeniu mam na myśli wszystkie produkty pakowane w supermarketach typu pizza, zupki chińskie itp. a fast foody to wiecie, w sumie to prawie to samo. Produkty te mają dużo niezdrowych tłuszczów trans, które przyczyniają sie do rozwoju m.in, raka. Oprócz tego są wzbogacane o różnego typu toksyczne dla nas dodatki E.

7. Słodzone napoje.

Kiedyś gdy byłam dzieckiem taki napój zawsze stał u mnie domu w kuchni na półce. Uwielbiałam je. Na szczęście u mnie to się zmieniło, ale wiem,  że w wielu domach nadal to jest praktykowane. Takie napoje nic nam nie dają, nie ma sensu ich pić, a często są słodzone syropem fruktozowo-glukozowym, który prawdopodobnie możne być gmo oraz przyczyniać się do rozwoju wielu chorób, których chcielibyśmy uniknął.

Reasumując, przezorny zawsze ubezpieczony. Uważam, że lepiej wiedzieć więcej, niż się później dziwić, że coś się dzieje, a przecież to niemożliwe, bo tak zdrowo było.

Co sądzicie o tej czarnej liście niebezpiecznych produktów. Macie jeszcze pomysł co można do niej dodać? Uważam, że bez tych produktów można się obejść i zacząć żyć naturalnie, zdrowo i kolorowo. Owoce i warzywa, nasiona i orzechy to jest moim zdaniem życie. Mają mnóstwo witamin, minerałów, dają mnóstwo energii. A specyfików z listy polecam się pozbyć raz na zawsze lub chociaż ograniczyć. Tak na zdrowie!:)

Peace, love..buziaki, Magda :*